Lądowanie na Księżycu utrudni badanie złóż lodu
Symulacja pokazująca, jak para wodna ze spalin lądownika rozprzestrzenia się w atmosferze Księżyca i po jego powierzchni w ciągu 24 godzin. Źródło: Johns Hopkins APL
Innymi słowy, lód wokół południowego regionu polarnego Księżyca jest jak zapis geologiczny planety. Aby odczytać ten zapis, naukowcy będą musieli zmierzyć skład pokładów lodu na Księżycu i określić różne obecne izotopy. To powie im, gdzie prawdopodobnie utworzył się lód w Układzie Słonecznym i jak został przetransportowany na Księżyc.
Zamrożone spaliny z misji bezzałogowych i załogowych mogą zmylić te pomiary, nawet jeśli misje wylądują ponad 100 km (60 mil) od złóż lodu. Podczas gdy spaliny z przeszłościi w końcu zanikają, obecne plany eksploracji Księżyca wymagają częstszych podróży na powierzchnię i z powrotem. Oznacza to, że zanieczyszczenie spalinami będzie się zdarzało częściej i przy znacznie cięższych lądownikach. Jak wyjaśnił Hurley :
„Ciekawą rzeczą dotyczącą pracy Parvathy jest to, że bardzo dobrze pokazuje, że efekt, choć niewielki i tymczasowy, ma charakter globalny… Wyniki tego badania wskazują na krytyczną potrzebę przeprowadzenia badań, które chcemy przeprowadzić na temat księżycowej atmosfery i lotnych złóż, podczas gdy są stosunkowo nieskazitelne ”.
Jednak model ma pewne ograniczenia, którymi trzeba będzie się zająć, zanim astronauci zaczną wracać na powierzchnię Księżyca. Najbardziej znaczący jest fakt, że zakłada on stopień, w jakim woda oddziałuje z powierzchnią Księżyca, co jest nadal niepewne, ale kluczowe dla ustalenia, w jaki sposób para wodna jest transportowana po powierzchni.
Ilustracja artysty przedstawiająca potencjalny lądownik księżycowy Project Artemis. Źródło: NASA
Model jest również ograniczony przez fakt, że śledzi tylko parę wodną, która stanowi zaledwie jedną trzecią tego, co większość lądowników emituje w spalinach. Pozostała część składa się z wodoru, amoniaku, tlenku węgla i innych związków wytwarzanych podczas spalania ciekłego tlenu (LOX), ciekłego wodoru i innych gazów pędnych. Mogą one zachowywać się inaczej i trwać dłużej w środowisku księżycowym, co wymaga dodatkowych badań.
Jest to coś, co Prem i jej koledzy zdecydowanie zalecają, a nawet opowiadają się za tym, aby zostało to uwzględnione w przyszłych misjach. „Ale sugerowałbym również, że modelowanie i monitorowanie losu gazów spalinowych powinno być rutynową częścią opracowywania i planowania misji księżycowych” - powiedziała.
Biorąc pod uwagę tempo, w jakim NASA pracuje nad projektem Artemis, można przypuszczać, że dotrzyma terminu 2024 r., Badania te rozpoczną się wkrótce. W styczniu NASA sfinalizowała 16 ładunków naukowych i technologicznych, które lądownik księżycowy miałby przetransportować na powierzchnię. Jedna z tych misji jest znana jako Surface Exosphere Alterations by Landers (SEAL) i ma na celu zbadanie chemicznych skutków lądowania na powierzchni Księżyca.
Badania te ostatecznie pomogą w realizacji jednego z największych celów naukowych Artemidy, jakim jest określenie sposobu dystrybucji wody w Układzie Słonecznym miliardy lat temu. Zapewni również wgląd w to, jak statki kosmiczne zmieniają środowiska planetarne, co pomoże w informowaniu przyszłych misji na Marsa - gdzie naukowcy będą szukać dowodów na przeszłe i obecne życie.
Jeśli mamy nadzieję odkryć sekrety tego, jak i gdzie pojawiło się życie w Układzie Słonecznym, musimy przestrzegać zmodyfikowanej zasady kempingu: zostaw miejsce tak dziewicze, jak je zastałeś!




Komentarze
Prześlij komentarz